Kazdy zyje w swoim wyimaginowanym swiecie. Mamy wyimaginowane milosci, wyimaginowane postaci, wyimaginowane przygody i wyimaginowane dialogi. Czy robimy to dlatego, ze chcemy uciec z rzeczywistosci? Czesciowo tak. Chcemy po prostu sobie stworzyc pewna przestrzen i ludzi, z ktorymi chcielibysmy przebywac a nie mozemy. Nie nazwalabym tego ucieczka, okreslilabym to raczej jako fikcyjne udogodzenie sobie zycia.. Pomimo ze wszystko "widzisz", robisz to tylko oczami wyobrazni. Czy jest to szkodliwe? Wedlug mnie jest to wskazane, ale tylko w stopniu umiarkowanym. Jesli to czytasz, jestes raczej osoba w pelni sprawna umyslowa, odrozniasz rzeczywistosc od wyobrazni.
Nie przejmuj sie, ja tez zyje w polfikcji i w polrzeczywistosci.
No comments:
Post a Comment