Saturday, July 9, 2011

tak irracjonalnie

Bohaterka rodem z amerykanskiego filmu, nie wybralaby takiej drogi zyciowej. Zrozumialaby, ze rodzina, przyjaciele i chlopak sa wazniejsi. Zostalaby z nimi, cieszac sie zyciem i z pewnoscia nie zalowalaby swojej decyzji. Niestety zycie to nie film, ja nie jestem aktorka, a Rogoznik nie sluzy jako plan filmowy. Wiem, ze to w tym jedynym i niepowtarzalnym miejscu na Ziemi czuje sie jak w domu, ale.. W innych miejscach tez czuje sie swietnie, a czasem mam juz dosc niezmiennie tych samych widokow Rogoznika.
                       Przepraszam, ze was opuszczam. Moja egoistyczna chec samodoskonalenia wygrala nawet nad przywiazaniem do matki. Coz, bywa. Pomimo, ze wiele mnie tu trzyma, ciagnie mnie tam z taka sila, ze nawet choroba Alzheimera nie bylaby w stanie wybic mi tego z glowy. To wlasnie jestem ja, Bianca. Chce wszedzie byc i wszystko zobaczyc. Monotonia mnie powoli zabija.

Sunday, July 3, 2011

przeciez nawet proton z elektronem sie lacza

Nie rozumiem ludzi, ktorzy uwazaja cos bezposrednio za ZLE lub DOBRE. Czy mozna cos tak bezpodstawnie generalizowac? Na przyklad mozemy powiedziec, ze czlowiek, ktory zabil jest zly. Na pierwszy rzut oka mozna by z latwoscia przyznac, tak, byl zly... Ale zaraz, zaraz...  Przeciez nie wzielismy zadnych okolicznosci zabojstwa. Czy gdybysmy zabili morderce 50 osob, ktora wlasnie zamierzalam skonczyc z nami, czy bylibysmy zli? Czy naprawde z powodu checi obrony swego zycia (a przy okazji innych) stalibbysmy sie okrutnymi bestiami bez serca? Moim zdaniem nie... I wlasnie  o tym mowi teoria wzglednosci Einstein'a. Nic nie jest dobre lub zle, moralne czy niemoralne. Wrecz przeciwnie, wszystko zawiera garsc dobra i zla.Kazda PRZYJEMNOSC laczy sie z CIERPIENIEM, a kazde CIERPIENIE laczy sie z PRZYJEMNOSCIA. Musimy tylko odpowiednio rozwazyc; co w danym momencie jest dla nas najlepsze (najlepsze; nie dobre/zle) i co nam przyniesie wykonywanie tej czynnosci w dlugoterminowym terminie. Moze pomyslisz, ze pieprze 3 po 3, ale musze oproznic swoj mozg ze zbednych informacji. Za duzo mysli obija sie w mojej glowie, musze je gdzies ulotnic (inaczej peknie mi glowa)
Od jakiegos czasu zycie przypomina mi tylko jedna rzecz..

tara rara rara taram tada tam!
Powracajac wiec jeszcze do teorii Einsteina. Mozemy z niej wywnioskowac , ze jesli JESTESMY to rownoczesnie nas NIE MA. Zgadzam sie z tym rowniez. Przeciez Ola Zgoda teraz nie istnieje, nie widze jej, nie slysze. Oczywiscie w mojej glowie sa sygnaly, ze ona istnieje na tej planecie, ale w rzeczywistosci jej nie ma.

...

Swiat jest calkowicie neutralny, to ludzie stwarzaja zlo i dobro..