Mialam napisac notke juz dawno temu ale zwlekalam z jej napisaniem bo... Wlasnie, dlaczego? Balam sie pisac po polsku zeby przypadkiem nie zapomniec angielskiego? Nie chcialo mi sie przywolywac wspomnien? To pytanie ma wiele odpowiedzi, a te wymienione powyzej na pewno sa ich czastka. Ile juz minelo, 9 miesiecy? Wow, nie wiedzialam ze potrafie tyle przetrwac. No prosze, tyle rzeczy czlowiek moze sie o sobie dowiedziec jak nie jest w swoim ojczystym kraju, ktory niczym matka nas otula swoimi cieplymi ramionami. Haha, chyba mozecie mnie nazywac niedobrym dzieckiem, ze "ucieklam" ze swojej ojczyzny.
Jednakze to przebywanie na obcym terenie uczy najwiecej, ale jest strasznie brutalne ze swym traktowaniem.
Tak wiec ciesze sie ze nie jestem mamisynkiem. Rozpaczam, bo tesknie, TESKNIE za toba Polsko!
Gdzie mi sie lepiej podoba? Czy chce wrocic? Czy wole Polakow od Amerykanow?
Tez bym chciala znac odpowiedz
dziwny jest ten świat
Thursday, April 26, 2012
Saturday, September 24, 2011
czym jest madrosc
W wyobrazni tworzymy sobie tysiace skrytych marzen, pragnien, planow. w sferze umyslowej wydaja one nam sie proste, latwe do zrealizowania, a przede wszystkim nieskalanie piekne. Ale czy to rzeczywiscie wskazuje nam piekno? A moze to wlasnie glupota...
Zycie jest tak skomplikowane, ze czesto sie gubimy; wlasnie wtedy szukamy wsparcia. Kogos z kim moglbys dzielic kazda wazna chwile. Ale wlasciwie; zaraz, zaraz.. Przeciez natura ludzka jest egoistyczna; zawsze najpierw myslisz o sobie, to naturalne. Wiec czy glupota jest dazyc samemu do celu zeby potem z innymi dzielic sie swoim szczesciem i dobrobytem czy glupota jest gubienie sie w grupie, zeby potem razem narzekac i dzielic sie negatywnymi emocjami?
W planach stworzylam sobie zupelnie kogos innego jako moja osobe, moje zachowanie pokazuje jeszcze inna osobe, a moje mysli charakteryzuja jeszcze kolejnego czlowieka.
Czy to jest rozwiazanie zagadki? Prawdziwa madrosc zyskuje sie jak zespoli sie te trzy segmenty razem?
Zycie jest tak skomplikowane, ze czesto sie gubimy; wlasnie wtedy szukamy wsparcia. Kogos z kim moglbys dzielic kazda wazna chwile. Ale wlasciwie; zaraz, zaraz.. Przeciez natura ludzka jest egoistyczna; zawsze najpierw myslisz o sobie, to naturalne. Wiec czy glupota jest dazyc samemu do celu zeby potem z innymi dzielic sie swoim szczesciem i dobrobytem czy glupota jest gubienie sie w grupie, zeby potem razem narzekac i dzielic sie negatywnymi emocjami?
W planach stworzylam sobie zupelnie kogos innego jako moja osobe, moje zachowanie pokazuje jeszcze inna osobe, a moje mysli charakteryzuja jeszcze kolejnego czlowieka.
Czy to jest rozwiazanie zagadki? Prawdziwa madrosc zyskuje sie jak zespoli sie te trzy segmenty razem?
Saturday, September 10, 2011
Zgubilam sie jak chyba jeszcze nigdy dotad...
W zyciu czlowieka nadchodzi moment, w ktorym musi on podjac decyzje, jaka wplynie na jego cale zycie. I niewazne jak dlugo bys sie zastanawial, analizowal czy porownywal sie do innych. Ta decyzja bedzie nad toba wisiec i czekac CALY czas dopoki jej nie podejmiesz. "Get in or get out" jakby powiedzieli moi Amerykanscy znajomi, haha>. Czasem jednak zdarzy sie, ze jestesmy w polowie drogi, nie wiedzac co zrobic dalej. Najwazniejsze jest wtedy, zeby nie tkwic w jednym miejscu , tylko jak najszybciej podjac decyzje. Wahanie przejawia twoja slabosc, ehee. Te decyzje raz sa wazniejsze, raz mniej. Niedawno stanelam przed najwiekszym wyzwaniem w moim zyciu. Oczywiscie, ze targaly mna sprzeczne uczucia. Ale nie zaluje tego. Mysle, ze lepszej decyzji nie moglam podjac. Cala zabawa polega na tym, ze im wieksze wyzwanie, tym bardziej powinienes sie go podjac. Nikt nie mowi, ze bedzie latwo; nie bedzie. Ale gra bedzie toczyc sie dalej; ty tylko postanowisz czy bedziesz onstage czy outstage. Absolutnie tylko ty. Gdybym liczyla caly czas na innych... Hahaha, nie chce nawet o tym myslec. Wlasnie nasuwa mi sie takie ladne, slodkie porownanie na miare slodkosci amerykanskich dziewczyn (99% sugar). Zeby caly swiat mogl zobaczyc spadajaca gwiazde, to gwiazda musi sie ruszyc, nie swiat. A jak to w naszym swiecie bywa; niektorzy w wirze pracy nie spojrza nawet na niebo, wielu osobom bedzie to obojetne, ale niektorzy beda z uwielbieniem patrzec sie na te cuda kosmosu.Znowu pierdole. Ale jak to mnie odstresowywuje. Nawet nie zdajecie (a ktos to czyta?) jak ja bardzo lubie grazmolic na tym blogu. Ale teraz mam wazniejsze priorytety - SZKOLA.
POZA TEMATEM :
*Ucze sie otwierac na nowe rzeczy, sposoby, ludzi. Czlowiek zamkniety w sobie albo niechetny do zmiany zdania, jest genetycznie slaby, oporny na adaptacje. Otwieram sie :))
* Tyle ludzi, wciaz myle ich imiona :p
* jestem tak slaba w computer programming; gotta work on it
* z biologii rowniez mi srednio idzie; troche wysilku i bedzie OK
* jedyny przedmiot, z ktorego jestem naprawde dobra to Math
* nie umiem miec jednej paczki znajomych; lubie bardzo roznych od siebie ludzi
... ale sie odnalazlam
POZA TEMATEM :
*Ucze sie otwierac na nowe rzeczy, sposoby, ludzi. Czlowiek zamkniety w sobie albo niechetny do zmiany zdania, jest genetycznie slaby, oporny na adaptacje. Otwieram sie :))
* Tyle ludzi, wciaz myle ich imiona :p
* jestem tak slaba w computer programming; gotta work on it
* z biologii rowniez mi srednio idzie; troche wysilku i bedzie OK
* jedyny przedmiot, z ktorego jestem naprawde dobra to Math
* nie umiem miec jednej paczki znajomych; lubie bardzo roznych od siebie ludzi
... ale sie odnalazlam
Subscribe to:
Posts (Atom)
