Tuesday, April 5, 2011

samotnosc najlepiej przezywa sie z innymi

Gdyby czlowiek zyl w samotnosci, bylby perfekcyjny w wiekszosci aspektow zycia. Na wszystko starczylby mu czas, nikt by mu nie przeszkadzal ani nie rozprasza. Jednakze to dalej nie zmienia faktu,ze bylby s a m o t n y.
                                              Lubie chwilowa samotnosc, naprawde lubie. Moge wtedy skupic sie na wszystkich zadaniach, ktore mam wykonac, zrelaksowac sie, przemyslec pewne kwestie, pomarzyc. Co wiecej, czasem brakuje mi samotnosci. Szczegolnie wtedy, gdy nie bywalam sama przez na przyklad tydzien. Moze jestem skrajnym egoista, albo moze tak bardzo lubie spedzac czas sama ze soba. Tak wiec, milo mi sie przebywa we wlasnym towarzystwie, ale... (ALE!) Po pewnym czasie nawiedza mnie okropne poczucie, ze jestem samotna jak palec, a wszyscy ktorzy mnie potrzebuja to ja sama. Wtedy wlasnie nadchodzi piatek i wychodze :d Moze i nawet z przyzwyczajenia, moze jednak nie... Wychodze z wielkim zapasem milosci i rozdaje, rozdaje, rozdaje. Przyjemnie, naprawde przyjemnie, dzielic sie miloscia. A najlepsze jest to, ze milosc w mniejszym czy wiekszym stopniu, zawsze do Ciebie wroci.
                            Przepraszam wiec, ze czasem (czasem dosc czesto) jestem egoista i samolubem. Ale po co mam 600 raz okrazac ulice Okrzeji z panna, ktora chyba nie ma nic wiecej do roboty niz narzekanie na swojego chlopaka? Alo dlaczego mam gapic sie jak inni pija piwo? Wtedy po prostu izoluje sie od takich sytuacji. Zamykam sie szczelnie w domku i delektuje sie samotnoscia. Dlatego tez nie lubie, gdy dzwoni wtedy dzwonek, oznajmiajac przyjscie niezapowiedzianych (no i niekoniecznie chcianych) gosci. Ja przeciez chcialam pobyc
s a m a!

2 comments:

  1. Mam tak samo. Ale my się rozumiemy... Ale słuchaj, musisz przynajmniej mi wybaczyć, bo ja często u Ciebie nie bywam, a wiesz, dwa tygodnie byłam chora i potrzebuję towarzystwa. Po drugie musisz wybaczyć też reszcie, bo widzisz, nie miałyśmy się gdzie podziać :c tak padało...
    A dzisiaj po południu się rozpogodziło i poszłam na nowy. Kupiłam energy drinka i sobie piłam i myślałam, przemyślałam, rozmyślałam... było cudownie ♥ nawet słońce świeciło. A najlepsze było to, że przez tą godzinę ile tam siedziałam nie przeszła ani jedna osoba. Coś pięknego.

    ReplyDelete
  2. ALE DOJEBALAŚ W PEWNYM MIEJSCU. szacun. ja w ogole mam wszystkich w dupie i rzadko wychodze, a to dlatego, że mało kto jest mi w stanie zaoferować bogate zaplecze i ciekawą osobowość...no, ale z Tobą baaardzo lubię wychodzić <3

    ReplyDelete