Wednesday, March 16, 2011

dobrze o tym wiesz

Czasem czuje, ze w moim sercu znajduje sie niewyczerpywalny zapas milosci. Do wszystkiego. Spotykam jakas starsza pania na ulicy. Usmiecham sie do niej, mam nawet ochote ja przytulic! Patrze sie w drzewa, ktore tak stoja i stoja przez caly rok. Usmiecham sie do nich. Mam ochote je pocieszyc, ze za niedlugo wiosna, ze kwiatki i motylki.... Patrze sie w niebo. Ach, to niebo! Jest takie piekne, takie bleeekitne. A te chmury. Pomimo, ze ostatecznie prowadza do deszczu, jakze milo sie na nie patrzy! Spogladam sie w dol. Widze mala biedroneczke spacerujaca po chodniku. Boje sie o nia! A jesli jakis nikczemnik pochloniety przyziemnymi sprawami ja podepcze? To byloby wprost straszne. Biore ja na palec, omijam dziwne spojrzenia ludzi, ratuje ja. Przenosze na trawke, tak tam bedzie bezpieczna. Jakie sliczne sa biedronki! Tak pieknoczerwone w pieknoczarne kropki. Jestem  bardzo wdzieczna za kazda mikrosekunde zycia. Niezmiernie satysfakcjonuje mnie fakt, ze jutro wstane i bede mogla radoscia moja dzielic sie z innymi. Tak bardzo sie ciesze, ze zyje, tak bardzo!

2 comments:

  1. ja czasem mam ochotę się przytulić do taaaakiiich gruuuuubych pań, wydają się takie ciepłe i miłe, nie to co moja mama, jedna kość i arktyczny chłód bijący od niej...

    ReplyDelete